Sklepy na Facebooku obecne są od dawna, ale przez ten czas dodano do nich sporo nowych funkcjonalności. Wszystko po to, żeby zachęcić właścicieli e-commerce’ów do aktywniejszej sprzedaży swoich produktów na Facebooku i Instagramie. Otwarte pozostaje pytanie, czy taki sklep jest dobrą inwestycją czy raczej lepiej go sobie odpuścić? Odpowiedź znajdziesz w artykule.

Czym jest opcja Sklepy na Facebooku i Instagramie?

Każdy, kto obserwuje rozwój Facebooka, bez trudu zauważy, że serwis od lat robi wszystko, żeby jak najdłużej utrzymać użytkownika. W zasadzie najlepiej, żeby w ogóle się z niego nie wychodziło. Można tam oglądać video, wspierać akcje charytatywne, czytać prasę, a nawet wziąć udział w konferencji online… wszystko bez wychodzenia z platformy. Nic dziwnego, że Mark i jego ekipa chcą, żebyśmy zaczęli na potęgę kupować bezpośrednio na Facebooku i Instagramie.

Stąd pomysł dedykowanego miejsca (zakładki), gdzie strony e-commerce mogą pokazywać swoje produkty wraz ze zdjęciami, opisami i oczywiście cenami. A użytkownicy korzystając z opcji Facebook Pay mogą te dobra zamawiać i za nie płacić.

Nowe opcje w sklepach na Facebooku i Instagramie

Jak się rzekło, sklepy na Facebooku nie są niczym nowym, pisaliśmy o nich już w 2016 roku. Co się zatem zmieniło w ciągu tych kilku lat?

Dane pobierane są z katalogu produktów – na początku produkty do sklepu trzeba było dodawać ręcznie. W tej chwili pobierane są automatycznie dzięki danym z pixela. To spore ułatwienie.

Sklep dostępny jest również na Instagramie – z całkiem sporą liczbą e-commerce’owych funkcjonalności jak lista życzeń czy ostatnio wyświetlone produkty.

Możliwość edycji graficznej sklepu – masz wpływ na układ i styl sklepu. Przynajmniej w pewnym ograniczonym zakresie.

Możliwość tworzenia kolekcji – czyli zestawów produktów choćby pod kątem kategorii czy konkretnych akcji marketingowych.

Statystyki kliknięć i odsłon z podziałem na poszczególne produkty. Dodatkowo masz dostęp do danych demograficznych odbiorców.

Zakupy bez wychodzenia z Facebooka?

Głównym założeniem facebookowych sklepów jest umożliwienie klientowi zrobienia całości zakupów bez opuszczania środowiska Facebooka czy Instagrama. Od momentu odkrycia produktu, poprzez przeglądanie dostępnych opcji, etap poszerzania wiedzy o produkcie, aż po jego finalny zakup. Jednym słowem cała ścieżka zakupowa miałaby się odbywać w tych serwisach. O ile pierwsze etapy tej drogi klient i tak najczęściej przechodzi w mediach społecznościowych, to w przypadku zakupu nie jest to już takie oczywiste. Tak dla klienta, jak i dla e-commerce’u.

Płatności Facebook Pay

Żeby umożliwić klientowi finalizowanie zakupu w serwisie, Facebook odpalił własny system płatności nazwany odkrywczo Facebook Pay. Problem w tym, że na razie jest on dostępny jedynie w kilku krajach. Pytanie również, na ile konsumenci będą chętni do korzystania z takiego rozwiązania, czyli podpięcia karty kredytowej pod konto na Facebooku. Od popularyzacji tego rozwiązania w dużej mierze zależy sukces projektu Sklepy na Facebooku.

Menadżer sprzedaży Facebooka

Każdy, kto kiedykolwiek pracował w e-commerce wie, że spływające do sklepu zamówienie, to dopiero połowa sukcesu. Następnie należy sprawdzić, czy zostało prawidłowo opłacone, zobaczyć czy w komentarzu do zamówienia nie ma jakichś dodatkowych informacji od klienta, spakować produkt i w końcu go wysłać. Wszystkie te czynności najczęściej przeprowadza się za pomocą platformy e-commerce typu Shoper lub Shopify.

I tu rodzi się pytanie, w jaki sposób produkt kupiony na Facebooku trafi do naszego systemu sklepowego, czy odbędzie się to bez problemów, czy wszystkie informacje zostaną przekazane itd.? W przypadku niektórych platform e-commerce Facebook oferuje bezpośrednią integrację, która te problemy powinna rozwiązywać. Ale jeśli pracujesz z innym systemem niż te pokazane poniżej, sprzedaż musisz ogarniać za pomocą wewnętrznego narzędzia Facebooka lub samodzielnie zintegrować oba środowiska przy pomocy API.

Platformy e-commerce zintegrowane ze sklepami Facebook

Czy warto inwestować w sklep na Facebooku i Instagramie?

Odpowiedź nie jest oczywista. Na pewno warto mieć skonfigurowany katalog produktów i sklep w podstawowej formie linkujący do strony www.

Jeśli chodzi o sklep z płatnościami na FB (zapewne wkrótce już dostępnymi w Polsce), czyli przeniesienie części sprzedaży całkowicie do serwisów pana Marka, mam poważne wątpliwości. I to przynajmniej kilka:

1. Sklep na Facebooku czy Instagramie wymaga promocji i kierowania ruchu dokładnie tak samo jak “normalny” sklep pod własnym adresem www. Pytanie, czy chcesz inwestować czas i budżet w kierowanie ruchu i uwagi konsumenta do Facebooka zamiast na własną domenę. To zagadnienie podobne do pytania “czy muszę mieć stronę, skoro mam fanpage?”. Otóż musisz. Strona jest Twoja, masz nad nią kontrolę i nikt Ci jej (w normalnych warunkach) nie zamknie ani nie ukarze jakimś nowym algorytmem. W przypadku sklepu na FB zasada jest podobna.

2. Własny sklep na własnej domenie pozostaje w dużej mierze pod Twoją kontrolą. Możesz go zmienić graficznie, postawić dedykowany landing page, wpiąć zewnętrzne wtyczki, powalczyć o strukturę przyjazną SEO. Ze sklepem na Facebooku czy Instagramie nic takiego nie zrobisz. Twój sklep będzie niemal identyczny jak tysiące innych.

3. Posiadanie sklepu z płatnościami w serwisach Facebooka zmusza Cię do korzystania z facebookowego menadżera sprzedaży. Nowe narzędzie równa się nowe kłopoty lub – jak kto woli – wyzwania ;) Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy Twója platforma e-commerce integruje się z Facebookiem. Czy to oznacza mniej wyzwań? Trudno powiedzieć ;)

4. Jak duża jest lub będzie w najbliższym czasie grupa ludzi gotowych do płacenia przez Facebook Pay? Obawiam się, że niewielka. To z czasem będzie się oczywiście zmieniać, ale można założyć, że przynajmniej na początku tłumów nie uraczymy.

Facebook Pay - dostępność w Polsce

5. Facebook lubi sobie nie zaakceptować produktów z Twojego katalogu. I to zupełnie bez powodu. Efekt jest taki, że tylko część produktów z Twojego sklepu www będzie się poprawnie wyświetlać w sklepie na FB czy Instagramie. To dla mnie koronny argument za tym, żeby zbyt wiele ten projekt nie inwestować. Wyobraź sobie, że masz hiperbombę sprzedażową, chcesz robić promocję, a tymczasem Facebook enigmatycznie stwierdza, że produkt w jakiś sposób narusza jego politykę i nie będzie go wyświetlać… Z promocji nici.

Sklep na Facebboku problem z akcetacją produktów_hello social

Logo

Hello, tu Hellołek!
Zapisz się do newslettera, żeby wiedzieć, co w branży piszczy!

Jesteśmy zawsze ok z Twoją prywatnością. Zapisując się do newslettera akceptujesz ten regulamin.

Prowadzisz e-commerce? Daj znać, jak to wygląda u Ciebie! Inwestujesz czas i energię (i kasę) w sklep na Facebooku i Instragramie? Jestem ciekawy Twoich doświadczeń.